Stoję na molo, frytki popijam colą.

Hello!


Witam po długiej przerwie wszystkich czytelników! Jestem już w kraju i przepełnia mnie z tego powodu radość. Ciągle jeszcze nie nacieszyłam się swoim domem, swoimi przyjaciółmi (zwłaszcza, że spotkałam się tylko z jedną ancymonką!), ale już na tym etapie uśmiech nie schodzi mi z twarzy.

Nie muszę chyba mówić jak wspaniałą mam rodzinę, która zorganizowała mi iście królewskie przywitanie częstując mnie różnego rodzaju sałatkami, ciastami, a imprezie przyświecała oczywiście Barbie.

Przed, jak i po przyjeździe dostałam piękne prezenty, także czuję się naprawdę wyjątkowo. Nie ogarnia mnie żadna rutyna, bo bez przerwy coś robię i bardzo mi się to podoba. Poza ludźmi, zdążyłam się już stęsknić za irlandzkim mlekiem, ale wolę je pić z polskiego kubka (jeśli wiecie o co chodzi). Jako, że trwają jeszcze wakacje, mam szansę zaplanować kilka rzeczy. Poza więc tymi mniej przyjemnymi typu wizyty u lekarza, planujemy także z moim ukochanym udać się w odwiedziny do moich stołecznych kuzynek, być może odwiedzić jego rodzinę, a także ogólnie robić mnóstwo rzeczy, które zawsze robimy, na zasadzie „kawa, ciastko”, chociaż ja teraz jestem zdecydowanie bardziej herbaciana. Podoba mi się to, że nie muszę się nigdzie spieszyć (poza niedzielą, bo mamy zamiar udać się na grzyby), ale wykonywanie prac domowych już na stałe wpisało się w mój życiowy grafik, dlatego nie wyobrażam sobie teraz widoku brudnych naczyń lub niepoprasowanych ubrań. Ślę mejle, uczę się, ale przede wszystkim, zawsze mogę zejść piętro niżej, gdzie czeka na mnie mój kochany tata, mama, czasem moja siostrzyczka, babcia, facet. Mogę usiąść z nimi i po prostu pogadać.

Tym, którym nie jest to dane życzę wytrwałości i zauważania tylko dobrych stron wojaży (Julciu :*)!



8 skomentuj:

MadziX pisze...
8 września 2010 10:18

Nareszcie nareszcie nareszcie moja DEM jest w domu :*
Tak strasznie fajnie było Cię zobaczyć w końcu ^^
Opis przecudowny :D "Jesteś w centrum trójmiasta,tu tętni zycie" :))))
Powitanie miałaś rzeczywiście bajeczne ^^ szkoda,że mnie nie było :(
A to ,że jeszcze jest Twój tata to już w ogóle dziki szał :)
Where's Wally ? ;p TU JEST! :D

melliefee pisze...
8 września 2010 11:14

Are you back home? xo

julka pisze...
8 września 2010 11:46

Nic się nie zmieniłaś przez te kilka miesięcy;p
Mam nadzieję, że mnie też czeka takie powitanie po powrocie. Niedługo napiszę u siebie na blogu, bo sporo się dzieje. Trzymaj się Piękna:*

Pablo pisze...
8 września 2010 13:24

Noooo wreszcie widzę w naszym pięknym i trochę durnym kraju - witamy! :)
Musimy się zobaczyć kiedyś koniecznie, no ale wszystko w swoim czasie, najpierw naciesz się rodziną :)
pozdro600

pszcz pisze...
9 września 2010 00:24

co zrobiłaś z pięknym łóżkiem?:<

monavampire pisze...
9 września 2010 15:04

łóżko już dawno usunięte, bo się nie nadawało do niczego :D

nawet tutaj miłe powitanka :) :***

MadziX pisze...
10 września 2010 23:34

chciałabym zauważyć ,że opis jednak masz niestosowny :P
Nie lubisz frytek i nie pijasz coli :p

MadziX pisze...
2 października 2010 14:25

nowy post ! ile ten tu może widnieć,miesiąc ?

Deja un comentario

Volver al inicio Volver arriba ~...~. Theme ligneous by pure-essence.net. Bloggerized by Chica Blogger.