I won't dance, don't ask me!

Helooooł!


Zostało mi dziesięć dni do powrotu. To dobry moment, żeby napisać kilka słów na temat tego co się wydarzyło i jak wszystko wygląda aktualnie.

Po pierwsze, ostatni weekend spędziłam dość aktywnie, gdyż w sobotę odbyły się urodziny mojej dziewczynki, a w niedzielę pojechałam do Dublina. Święto wypadło super, zwłaszcza, że zorganizowałam z moim łobuzem ‘treasure hunt’, także było interesująco. Mała dostała mnóstwo prezentów i bardzo się cieszyła. Niedziela była słoneczna, pełna przygód (podróż pociągiem do Dublina, spędzenie siedmiu godzin na nogach, oglądanie wszystkiego) i będzie moim przyjemnym wspomnieniem.

Zbliżają się czasy, kiedy będę miała więcej czasu samotnie spędzonego w domu, gdyż dzieci wracają od poniedziałku do szkoły. W zasadzie, już nie mogę się doczekać! Nie narzekam także na pogodę, jest naprawdę słonecznie od kilku dni i moje ciało przyzwyczaja się do niższych temperatur. Smutno będzie opuszczać to miejsce, ale już nie mogę się doczekać powrotu!

Tęsknie, pozdrawiam, kocham.

eng:

Hello!

I’ve got ten more days left. It’s good time to write few words about what happened and how is it going.

First, last weekend I passed quite active, cuz on Saturday there was my girl’s b-day and on Sunday I went to Dublin. The celebration was great, especially that I organized with my hooligan ‘treasure hunt’, so it was interesting. She received a lot of gifts and was really happy about it. Sunday was sunny, full of adventures (going by train to Dublin, spending 7 hours on foot, watching everything) and it will be my sweet memory.

Here come the times when I will have more time spending alone in home cuz children come back to school next Monday. I can’t wait! I can’t complain about the weather, it is really sunny from few days and my body feels better in lower temperatures. It will be sad to leave this place but I can’t wait to come back!

Miss you, greetings for you, I love you.

 




7 skomentuj:

MadziX pisze...
27 sierpnia 2010 11:54

Zdjęć z urodzin nie masz ? Może były jakieś talerzyki z hello kitty ? : )
Dublin piękny a LV przeprzewspaniały :))

julka pisze...
27 sierpnia 2010 13:08

Wszystko wygląda pięknie. Sama wiesz jak ci zazdroszczę powrotu, chociaż z drugiej strony im dłużej tu jestem tym bardziej mi się podoba. Właściwie dzisiaj byłam już na etapie myślenia " Kocham ten kraj", więc jest lepiej niż dobrze.
Tęsknię za Tobą bardzo bardzo:*

Anonimowy pisze...
28 sierpnia 2010 23:01

Super uśmiechnięta buźka mowi za wszystko. Niech w takim nastroju upłyną Ci kolejne dni. Pozdrawiam.Mam

Anonimowy pisze...
31 sierpnia 2010 07:05

Dowiedziałam się z tajnych źródeł że piszesz na blogu o swojej "irlandzkiej przygodzie", więc nie mogłam oprzeć się pokusie żeby tu zajrzeć i przeczytać ;)
Super wyglądasz w tej fryzurce!
Buziaki z deszczowej Warszawy (pogoda solidaryzuje się z Irlandią):*
aś.

Pablo - Superhero pisze...
1 września 2010 03:31

Wracaj szybko, bo tyle opowiadania mnie czeka i Ciebie zresztą też, że aż się doczekać nie można:)
Pozdrów 2 fana Man United, my fani musimy się 3mać razem :)
Enjoy, trzymaj się, pilnuj twoich dzieci :)

julka pisze...
2 września 2010 15:11

Czekamy na jakąś nową notkę w miarę twoich możliwości;*

melliefee pisze...
5 września 2010 05:45

Can't believe your time in Ireland is almost up!? The pictures are beautiful, I am jealous! ;)

Sorry for not writing any Emails at the moment (I was not in the mood), will try to do so soon...

xo

Deja un comentario

Volver al inicio Volver arriba ~...~. Theme ligneous by pure-essence.net. Bloggerized by Chica Blogger.